Blogger
Związek Sybiraków Oddział w Przemyślu
On Blogger since: February 2015
Profile views: 243

My blogs

About me

LocationPrzemyśl, podkarpackie, Poland
LinksAudio Clip
IntroductionPowstanie Związku Sybiraków po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Dopiero na początku XX w., po zwycięskiej wojnie polsko-bolszewickiej i odzyskaniu niepodległości, Polacy mogli oficjalnie mówić o okropnościach zesłań na Sybir. Zaczęto zastanawiać się nad formą upamiętnienia niechlubnych działań zaborcy w stosunku do Polaków. Powstają związki i zrzeszenia o zasięgu lokalnym w różnych regionach Polski. Nazwa Związku łączy się ze słowem SYBIR, który dla zesłańców nie jest pojęciem geograficznym, lecz symbolem represji caratu, a później Stalina i jego następców wobec Polski i Rodaków, zsyłanych do łagrów i więzień na tereny byłego ZSRR. W styczniu 1928 roku Sybiracy - Zesłańcy carscy, którzy po powrocie do Ojczyzny brali czynny udział w odbudowie Niepodległej Polski - odbyli organizacyjne zebranie w Gmachu Cytadeli Warszawskiej, na którym zapadła decyzja zwołania w czerwcu 1928 roku I Zjazdu Sybiraków. Naczelnym hasłem w działalności Związku staje się hasło: "Tylko państwo silne może być suwerenne i cieszyć się międzynarodowym bezpieczeństwem". We wrześniu 1939 roku Związek Sybiraków na skutek działań wojennych zawiesza swą działalność.
Favorite musicSybir 1940 r. Ballada zesłańców - słowa i muzyka anonimowe, powstały w roku 1940 podczas deportacji (balladę można śpiewać tak jak "Boże, coś Polskę", ma też ona jednak swą oryginalną melodię) Słowa i muzyka anonimowe Ojczyzno nasza, ziemio ukochana, w trzydziestym dziewiątym cała krwią zalana. Nie dość, że Polskę na pół rozebrali, to jeszcze Polaków na Sybir wygnali. Dziesiąty luty będziem pamiętali, gdy przyszli Sowieci, myśmy jeszcze spali i nasze dzieci na sanie wsadzili, na główną stację wszystkich dowozili. O, straszna chwila, o straszna godzina, rodząca swoich bólów zapomina, ale Wam powiem, nie zapomnę chwili, gdy nas w ciemny wagon, jak w trumnę wsadzili. O, żegnaj Polsko, żegnaj chato miła, o, żegnaj ziemio, któraś nas karmiła, żegnaj słoneczko i gwiazdy złociste, my odjeżdżamy z tej ziemi ojczystej. Cztery dni polską ziemią my jechali, lecz żeśmy ją tylko przez szpary żegnali. W piąty dzień sowiecka maszyna ryknęła, jakby każdego sztyletem przeszyła. Mijają doby, tygodnie mijają, raz na dzień chleba i wody nam dają, mijamy Rosję i góry Uralu i tak jedziemy wciąż dalej i dalej. Czwartego marca stanęła maszyna i tak już transport z nami się zatrzymał, jedziemy autem, a potem saniami, przez śnieżną tajgę, rzekami, lasami. Oj, smutna była nasza karawana, „kipiatku” z chlebem dali nam co rana, dzieci zmarznięte z sani wypadają, a na noclegach umarli zostają. O, Polsko piękna, ziemio nasza święta, gdzie Twoje syny, gdzie Twoje orlęta? Dzisiaj w sybirską tajgę przyjechali. Czy będziem Ciebie kiedy oglądali?! Słoneczko złote smutno nas witało, gdy do baraku rano zaglądało. Dwie białe trumny sosnami ubrane, nad nimi matki klęczą zapłakane.
Favorite booksZima, śniegi straszne, w lesie ciężka praca, głód i tęsknota bardzo nas przygniata, tyfus okrutny wśród ludzi się szerzy, co dzień to więcej pod sosnami leży. I przyszła wiosna, słońce zajaśniało, lecz u nas wcale nie poweselało, tylko po lesie słychać głos płaczący: „O Jezu Chryste, w Ogrójcu mdlejący!” Polska Królowo, zlituj się nad nami, nad polską ziemią i nad Polakami, powróć nas, powróć do ziemi ojczystej, Królowo Polski! Panienko Przeczysta!
Google apps
Main menu