pestka
My blogs
| Introduction | "Nie jestem Pańską klaczą, Panie Blythe!"- mówi z przynależnym tylko jej oczom świętym oburzeniem, kiedy Gilbert próbuje poskromić nieco romantyczny infantylizm Anny S. Doskonle ją rozumiem. Oburzam się równie święcie, kiedy ktoś ośmiela się mieć rację i ta racja okazuje się być inną niż moja. Mnie też czasem należy się dyscyplina na tyłek. Bo histeria, bo przesadna wiara w swoje na świat patrzenie. Pisanie dla mnie jest taką dyscypliną, autodyscypliną, szufladowaniem nieposkładanych, nieposkromionych zupełnie myśli... |
|---|

